


Źródło zdjęcia: exciramedia.com
Niedawno pisałam o zapowiadanej aktualizacji algorytmu Pingwin. Dzisiaj, muszę potwierdzić, że ulepszona wersja googlowego zwierzątka w naszym kraju weszła w życie z dniem 18 października.
Pingwin 3.0
Od kiedy w Google zabrakło Matta Cuttsa, wydaje się, że nie ma osoby trzymającej rękę na pulsie, jeśli chodzi o informowanie o wprowadzanych przez firmę zmianach… Na szczęście zawsze można liczyć na międzynarodową społeczność SEO, która bacznie obserwuje sieć. Zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki pozycjonowanych stron www, żeby zauważyć powtarzający się schemat – w sobotni poranek nastąpił wyraźny ruch w pozycjach, co najprawdopodobniej oznacza wypuszczenie Pingwina 3.0. Zresztą informacje o tym zdarzeniu potwierdził Barry Schwarz, który zazwyczaj jako pierwszy dowiaduje się o tego typu sprawach (i to bezpośrednio od pracowników Google).
Nie tracąc nadziei
Przetasowania związane z wprowadzeniem aktualizacji algorytmu będą odczuwalne jeszcze przez jakiś czas, dlatego Ci, którzy do tej pory nie zauważyli żadnych znaczących zmian w pozycjach swoich stron www, niech nie tracą nadziei, bowiem może to jeszcze nastąpić 😉
Póki co jest jeszcze zbyt wcześnie na to, żeby móc jednoznacznie ocenić przyczyny spadków lub wzrostów poszczególnych pozycji – a więc tego, jak działa Pingwin. Na razie możemy jedynie przypuszczać, co kieruje kolejnymi krokami tego przebiegłego zwierzaka… Otóż największe szanse na poprawienie swojej pozycji w SERPach mają strony, do których nie prowadzą linki z takich źródeł jak: niskiej jakości strony zapleczowe, fora internetowe czy katalogi stron www. W zamian posiadają jednak linki m.in. z mediów społecznościowych.
Jak to się skończy? Czy nowy Pingwin przewróci wyniki wyszukiwania Google do góry nogami? I kiedy polska społeczność SEO będzie mogła na chwilę odetchnąć? No cóż… poczekamy, zobaczymy 😉
Dodaj komentarz