


Internet, jako globalna sieć daje możliwość tworzenia stron i sklepów na rynki międzynarodowe. W ten sposób, możesz zaprezentować ofertę użytkownikom z dowolnego kraju na świecie. Jeśli chcesz pozyskać użytkowników na stronę poprzez wyszukiwarkę internetową, musisz wziąć pod uwagę jej wytyczne pod kątem SEO. Co jednak w momencie, gdy chcesz stronę pozycjonować w kilku krajach jednocześnie?
Przede wszystkim chcąc pozycjonować stronę w wybranym kraju należy sprawdzić jaka wyszukiwarka jest najbardziej popularna. Prym w większości krajów wiedzie Google – ale nie wszędzie. W państwach takich jak Rosja, Ukraina, Czechy czy Chiny, wyszukiwarka Google wcale nie jest najpopularniejsza, lub jej się tam kompletnie nie używa.
Z pomocą przyjdzie narzędzie Statcounter. Np. dla Rosji popularność wyszukiwarek wygląda następująco:

https://gs.statcounter.com/search-engine-market-share/all/russian-federation (stan na dzień 16 września 2019)

Jest to odpowiednio: Google: 51%, Yandex.ru: 45%, Mail.ru: 2,1% . Co ciekawe dopiero w ostatnich kilku miesiącach Google wyprzedziło Yandex.
Co robić gdy w danym kraju duży ruch przynosi inna wyszukiwarka niż Google ?
Sięgnij do poradników dla Webmasterów wydanych przez wyszukiwarkę lub poszukaj dobrych praktyk. Większość wyszukiwarek jednak działa na bardzo zbliżonych algorytmach. Na przykład optymalizując stronę pod Google, dla wyszukiwarki Bing wystarczy dokonać kosmetycznych zmian.

Tworząc kampanię SEO na rynki zagraniczne musisz wziąć pod uwagę kierunki, w które planujesz kierować kampanię. Mogą to być wybrane kraje, ale też regiony, w których posługuje się tym samym językiem. Ta decyzja determinuje strategię przygotowania serwisu, wyboru domeny oraz treści.
Często spotykam się z pytaniem: jaką drogę wybrać przy budowaniu strony, jeśli chcę pozyskiwać użytkowników z innych krajów niż Polska? Niestety jak to zwykle bywa w SEO, odpowiedź brzmi: „to zależy”.
Mamy 3 możliwości przy budowaniu stron:
Z mojego doświadczenia – najlepiej jest budować strony w oparciu o osobne domeny. Dlaczego?
Daje to możliwość istnienia każdej strony jako osobnego bytu, który można osobno optymalizować, dla którego można osobno zdobywać linki i przeprowadzać analizy. Takie rozwiązanie jest dobre pod kątem użyteczności. Użytkownicy w poszczególnych krajach mają większe zaufanie do domen z końcówkami dedykowanymi dla danego kraju. Umożliwia to też zlecenie osobnych działań SEO różnym agencjom, które się specjalizują w pozycjonowaniu w danym kraju.
Wadą takiego rozwiązania jest to, że generuje to większe koszty. Każdą domenę należy corocznie opłacać. Ponadto w zależności od użytego systemu CMS należy się liczyć z tym, że każda wersja językowa będzie utrzymywana na osobnym CMS.
Jeśli masz silną domenę, która w sieci już jest długo i rankuje na dobrych pozycjach w danym kraju, możesz wykorzystać jej siłę i postawić strony obcojęzyczne na subdomenach lub w podkatalogach. Musisz mieć wtedy na uwadze dalsze wytyczne pod kątem kodu i znaczników hreflang (o których w dalszej części tekstu).
Zwróć uwagę na aspekt wizualny. Twór w postaci: de.mojadomena.pl nie wygląda moim zdaniem dobrze pod kątem użyteczności. Mając domenę z końcówką .com, .net, .info wygląda to już dużo lepiej. Zaletą tego rozwiązania jest także to, że nie generuje ona dodatkowych kosztów w postaci zakupu i przedłużania domen.
Przy użyciu subdomen masz tę przewagę, że dla każdej wersji językowej Google traktuje serwis jako osobny byt. W przypadku wykorzystania podkatalogów, że strona ze wszystkimi wersjami językowymi jest przez wyszukiwarkę Google traktowana jako całość, stąd też trudniej odseparować poszczególne wersje językowe w analizie sytuacji domeny.
Kolejnym elementem, nad którym się należy zastanowić to wybór serwera i numeru IP pod nasze strony. Najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie serwera (numeru IP) w kraju docelowym. Pozwala to na porządek – i dla nas, i dla algorytmu wyszukiwarki. Ponadto, ma to spory wpływ na szybkość ładowania strony w wybranym kraju docelowym – a to dla użytkowników bardzo ważny element.
Jednak nie jest to wymóg. Spokojnie możesz pozycjonować stronę w wybranym kraju, nawet jeśli jest na oddalonych serwerach. Pamiętaj też, że rozwiązanie w oparciu o podfoldery nie da Ci możliwości ustawienia serwera dla wybranych krajów docelowych.
Ważnym elementem budowania kodu strony dla wersji językowych jest wykorzystanie znacznika “hreflang” do wskazania robotowi Google poszczególnych wersji językowych jednego serwisu lub też podstrony. Taki znacznik wstawia się nagłówek <head> strony i powinien on wyglądać podobnie jak na poniższym przykładzie dla strony głównej:
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.pl/” hreflang=”pl-pl” />
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.de/” hreflang=”de-de” />
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.fr/” hreflang=”fr-fr” />
Dla podstron analogicznie:
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.pl/podstrona” hreflang=”pl-pl” />
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.de/podstrona” hreflang=”de-de” />
<link rel=”alternate” href=”https://www.adres_strony.fr/podstrona” hreflang=”fr-fr” />
Jeżeli chcesz stronę kierować na wybrany region językowy, wtedy zamiast przykładowo: de-de, stosujemy zapis: de.
Możesz również wskazać Google’owi, która wersja językowa jest nadrzędna. Przyda to się w przypadku, gdy strona będzie wyszukiwana przez użytkownika, który jest z kraju niewskazanego przez powyższe:
<link rel=”alternate” hreflang=”x-default” href=”https://www.adres_strony.pl/” />
Przy tworzeniu strony możesz przygotować mapę strony w formacie XML dla wyszukiwarki. Dla wersji językowych wskaż adresy URL dla podstron w różnych wersjach językowych. Dla przykładu podanego wyżej wyglądałoby to następująco:
<url>
<loc>https://www.adres_strony.pl/podstrona</loc>
<xhtml:link
rel=”alternate”
hreflang=”de-de”
href=”https://www.adres_strony.de/podstrona”/>
<xhtml:link
rel=”alternate”
hreflang=”fr-fr”
href=”https://www.adres_strony.fr/podstrona”/>
</url>
W przypadku stosowania tego typu znaczników, możesz śledzić w Google Search Console w raporcie Kierowanie międzynarodowe ewentualne błędy czy ostrzeżenia.
Prowadząc stronę wielojęzyczną musisz dać użytkownikom łatwą możliwość przechodzenia pomiędzy poszczególnymi stronami językowymi. Umieść linki do wersji językowych, najlepiej gdzieś w nagłówku – tak aby były dostępne z dowolnego miejsca. Weź pod uwagę, że użytkownik będąc na wybranej stronie powinien mieć możliwość przejścia do analogicznej strony w innym języku. Dlatego gdy klika we flagę – niekoniecznie powinieneś go przenosić na stronę główną.
Kolejnym ważnym elementem są treści na stronie. Na wersji językowej np. polskiej są wyłącznie polskie treści, a na wersji językowej angielskiej tylko angielskie. Nie powinna się zdarzyć sytuacja, że na wersjach zagranicznych są te same treści co na innych wersjach. Tutaj nadrzędna zasada, że treści muszą być unikalne – powinna być ostro przestrzegana.
Treści mogą natomiast być przetłumaczone. Dla Google takie teksty nie są uznawane za tzw. duplicate content. Jednak należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
Ogólnie rzecz ujmując – pozycjonowanie strony za granicą rządzi się podobnymi zasadami co u nas w Polsce. Jednak przygotowując stronę na kilka wersji językowych musisz pamiętać o wytycznych wyszukiwarki Google, tak aby algorytm rozumiał Twoją stronę i rozdzielał ją na poszczególne kraje i regiony. Dlatego jeśli budujesz stronę od podstaw – zwróć na to uwagę.
Dodaj komentarz